Czy język arabski jest trudny?

Kiedy dziewięć lat temu zdecydowałam się na studia arabistyczne, nie miałam tak naprawdę pojęcia, jakim językiem jest arabski – łatwym czy trudnym, logicznym czy nie. Lata nauki pozwoliły mi opanować go w takim stopniu, że dzisiaj pracuję z nim na co dzień i tłumaczę nawet skomplikowane specjalistyczne teksty (choć nie twierdzę, że robię to bezbłędnie). Jednak ktoś, kto naukę tego języka zacząłby od wyszukiwania hasła „czy arabski jest trudny?” i przeglądania forów internetowych, mógłby się szybko zniechęcić. Pełne są one komentarzy mówiących o tym, że nauczenie się alfabetu zajmuje wiele miesięcy, a sam język jest w ogóle nie do opanowania, a jak jesteś już osobą dorosłą, to nawet nie próbuj. To jak faktycznie jest z tym arabskim? Czy rzeczywiście jest taki trudny?

Nie ma co ukrywać – arabski ma wiele elementów trudnych, ale również takie, które okazują się zaskakująco proste. Warto podkreślić, że w przeciwieństwie do polskiego jest to język bardzo logiczny i nauczyciel może wiele rzeczy wyjaśnić zamiast bezradnie odpowiadać „Allah ya’rif” (czyli Bóg wie). Co sprawia trudności w nauce tego języka, a co można sobie szybko i przyjemnie przyswoić? Zacznijmy od tej gorszej strony.

Naucz się mówić po arabsku!uczymy arabskiego stacjonarnie i online, na różnych poziomachSprawdź naszą ofertę

Potencjalne trudności

Pierwszym problemem jest samo określenie „język arabski”. Gdy zaczynamy się go uczyć, nagle okazuje się, że nie jest to tylko jeden język, bo tym terminem możemy określić:

  • klasyczny arabski (tzw. fushę) występujący w Koranie czy poezji beduińskiej
  • MSA, czyli Modern Standard Arabic – wariant stylistyczny, używany dzisiaj w literaturze, mediach, itp.
  • dialekty używane na co dzień w mowie i piśmie.

Zazwyczaj naukę zaczyna się od MSA, który stanowi podstawę dla późniejszej nauki dialektów. Dialekty są zróżnicowane do tego stopnia, że w egipskiej telewizji podczas wywiadu z algierskim piłkarzem obecny będzie tłumacz, który przełoży słowa sportowca z arabskiego na arabski. Nie jest też niestety tak, że wszyscy Syryjczycy mówią tym samym dialektem. Nawet w ramach jednego miasta w poszczególnych dzielnicach możemy usłyszeć różne odmiany języka.

Do łatwych (przynajmniej na początku) nie należy fonetyka, bo arabski posiada wiele dźwięków, które w języku polskim nie występują, a niektóre angażują te części aparatu mowy, których jako Polacy w ogóle nie używamy. Opanowanie wymowy takich głosek jak gardłowe „’ayn” (znak ع) czy krtaniowe „h” (ه) wymaga pracy i osłuchania się z językiem.

Zdecydowanym problemem dla Europejczyków uczących się arabskiego jest z początku słownictwo. Z racji tego, że arabski należy do zupełnie innej rodziny języków, niewiele jest wyrazów, które brzmią „swojsko” i z czymś nam się kojarzą. W języku polskim istnieje wprawdzie trochę słów pochodzących z języka arabskiego, ale ich liczba nie jest na tyle duża, by miało nam to jakoś szczególnie pomóc w nauce języka. Tutaj potrzebne jest zupełnie inne podejście i inny mechanizm skojarzeniowy, o czym za chwilę.

Znak „stop” po arabsku

Ten straszny alfabet

Gdy ludzie dowiadują się, że posługuję się językiem arabskim, zazwyczaj pytają czy znam też alfabet. Koncepcja nauki języka bez nauki jego alfabetu jest dla mnie dziwna, ale większość moich rozmówców jest zszokowana, że byłam w stanie nauczyć się pisać „tymi maczkami” czy „robaczkami”. Prawda jest zaś taka, że na studiach nauka alfabetu to około 2 tygodnie. Alfabet składa się z 28 znaków i choć każdy z nich można zapisać w kilku wariantach (w zależności od jego położenia w wyrazie), to nauka pisania nie nastręcza większych trudności.

Jedyną trudnością (i to wywołuje z początku pewne przerażenie) jest to, że arabski alfabet to tak właściwie abdżad, co oznacza, że posiada tylko spółgłoski. Standardowo nie zapisuje się samogłosek, chyba że mamy do czynienia z Koranem lub tekstem do nauki języka – wówczas samogłoski zapisane są w postaci znaków diakrytycznych występujących nad lub pod literą. Co robić gdy ich nie ma? Zaawansowany użytkownik języka wie z kontekstu jak odczytać dany wyraz, ale początki bywają trudne. Na przykład zapis علم może oznaczać: عِلْم (wiedza, nauka), عَلَم (flaga), عَلِمَ (wiedział), عَلَّمَ (nauczał). Jedynym sposobem na pokonanie tej trudności jest ciągła praktyka przez czytanie.

Jest jednak nadzieja

Skoro już Was trochę nastraszyłam, to pora na łyżkę miodu. Co w języku arabskim jest proste?

Po pierwsze, arabski jest bardzo logiczny. Całe słownictwo zbudowane jest na tzw. rdzeniach, które najczęściej składają się z trzech znaków. Na przykład we wspomnianym wyrazie عِلْم rdzeń stanowią litery ع, ل, م i na ich podstawie, znając określone reguły, możemy budować wyrazy, które będą tematycznie związane z nauką, np. عالِم to naukowiec a مُعَلِّم – nauczyciel. To trochę tak, jakbyśmy ucząc się jednego słowa, dostawali inne w pakiecie.

Jak mówiłam wcześniej – wyrazów arabskich nie da się najczęściej skojarzyć ze znanymi nam językami europejskimi, ale możemy „kojarzyć” słowa w ramach samego arabskiego – wystarczy, że znamy znaczenie danego rdzenia i reguły tworzenia poszczególnych typów wyrazów.

Na pewno ucieszy Was, że arabski ma tylko trzy czasy – przeszły, teraźniejszy i przyszły, przy czym przyszły nie ma osobnej formy czasownikowej, a tworzy się go jedynie przez dodanie سَوْفَ do czasu teraźniejszego. Pod tym względem jest więc trochę podobny do polskiego i o wiele prostszy od angielskiego, w którym skomplikowane czasy spędzają sen z powiek wszystkim uczącym się.

Gramatycznych ułatwień jest na szczęście więcej. Arabski ma tylko 2 rodzaje gramatyczne (męski i żeński), które w dodatku bardzo łatwo rozpoznać. Ma też jedynie 3 przypadki, których reguły (znowu) są bardzo logiczne i dają się wyjaśnić w kilku prostych punktach. Spróbujcie zrobić to samo z polskimi przypadkami (których w dodatku jest 7!) – gwarantuję, że polegniecie.

Nie jest łatwo, ale warto

Nie ma co ukrywać – na naukę języka arabskiego trzeba poświęcić trochę czasu. Foreign Service Institute, czyli główna amerykańska instytucja państwowa zajmująca się organizacją kursów dla urzędników i pracowników dyplomacji, wyliczyła, że przeciętny Amerykanin potrzebuje 2200 godzin, by swobodnie posługiwać się językiem arabskim. O ile mi wiadomo, nie zrobiono podobnych badań wśród Polaków, ale podejrzewam, że może być podobnie.

Nie zniechęcajcie się jednak! Pamiętajcie, że arabski jest bardzo przydatny, bo posługują się nim 422 miliony ludzi (choć w formach dialektalnych), a jego nauka jest niesamowicie rozwijająca (w przeciwieństwie do większości języków angażuje lewą półkulę mózgu a nie prawą) i daje wielką satysfakcję. Nikt się specjalnie nie dziwi, gdy dowiaduje się, że mówicie po angielsku, francusku czy nawet rosyjsku, ale arabski zawsze robi wrażenie i to nawet większe na samych Arabach. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że większość Arabów jest w zupełnym szoku, gdy słyszy obcokrajowców posługujących się ich językiem, a to potrafi otworzyć naprawdę wiele drzwi. A więc yalla i do przodu!

Naucz się mówić po arabsku!uczymy arabskiego stacjonarnie i online, na różnych poziomachSprawdź naszą ofertę

Możliwość komentowania została wyłączona.

facebook linkedin twitter search-icon